Kiedy pachnie maciejką
Czasem długo siedzę wieczorem na drewnianym tarasie. Lubię ten moment, kiedy dzień już się skończył, a noc jeszcze nie zdążyła wszystkiego przykryć. Herbata powoli stygnie. Świeca dopala się cichym płomieniem.…
Czasem długo siedzę wieczorem na drewnianym tarasie. Lubię ten moment, kiedy dzień już się skończył, a noc jeszcze nie zdążyła wszystkiego przykryć. Herbata powoli stygnie. Świeca dopala się cichym płomieniem.…
Czasem ból nie krzyczy Czasem jest taki cichy, przykryty smutnym uśmiechem. Nie widać go w słowach, w gestach, w tym „wszystko w porządku”, które ktoś wypowiada niemal automatycznie. A potem…